Nowe posty

Tutaj możecie zgłaszać nowe posty na Waszych blogach.
Prosimy o posłużenie się poniższym schematem:
  • Adres bloga
  • Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu
  • Tytuł rozdziału
  • Autor
  • Kategoria (w przypadku fantastyki i ff również podkategorie)
  • Fragment rozdziału
  • Hasło

9 komentarzy:

  1. Adres bloga: http://labirynt-ff.blogspot.com
    Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu: Labirynt
    Tytuł rozdziału: Siódmy rozdział
    Autor: Netka
    Kategoria (w przypadku fantastyki i ff również podkategorie): Fanfiction -> Harry Potter -> Czasu Huncwotów
    Fragment rozdziału: Nagle chłopak, który koło niej siedział, wyszedł do toalety, zaś większość osób odeszło już od stołu, w tym Nott, Lily Evans i Remus i kilkoro innych uczniów, których Hermiona kojarzyła tylko z widzenia. Została tylko ona i Slughorn, który później poszedł do członków klubu. Anthon zostawił marynarkę na krześle, a panna Granger nie zauważyła wcześniej, by miał go gdzieś na szyi ani gdzieś przy sobie. Wzięła głęboki wdech i ukradkiem zaczęła przeszukiwać marynarkę Notta. Serce jej biło szybko. Starała się przeszukać ją jak najszybciej i najdokładniej, ale to nie było takie proste. Marynarka Anthona miała wiele kieszeni. Niespodziewanie Hermiona natrafiła na coś, co kształtem przypominało zmieniacz. Spojrzała, czy nikt na nią nie patrzył i już prawie wyciągnęła zmieniacz.
    – Co pani robi? – zapytał Anthon Nott.

    Hasło: Wrocław

    OdpowiedzUsuń
  2. https://slodki-swiat-yaoi.blogspot.com/
    Rock Penetrowany Pędzlem
    Co dwie główki, to nie jedna – ostateczne starcie na Malcie
    Kunoichi
    Romans

    – Chyba nieźle się dogadują. – Erma westchnęła, a ja dopiłem drinka.
    Dobra, dość na dzisiaj.
    – Chyba tak.
    – Ute zawsze jest taka fajna i wygadana.
    – Ty też jesteś fajna i wygadana.
    – Taaak? Kłamiesz.
    – Nie kłamię.
    – Ale ona jest fajniejsza. Jest mądra, pewna siebie i ładna. I wysoka. I ma boskie cycki. Ja jestem płaska jak Ziemia do czasów Arystotelesa.
    – Co? – Zaśmiałem się, bo coraz bardziej mnie zadziwiała.
    – Jajco. Lubię cię.
    – Też cię lubię.
    – Szkoda, że jestem lesbijką.
    – Ja nie jestem lesbijką.
    – Na pewno?
    – Na pewno.
    – No tak, każda lesbijka jest gejem, ale nie każdy gej jest lesbijką. To nawet logiczne. Wiesz co, Senju?
    – Co?
    – Moglibyśmy...
    – Moglibyśmy co?
    Cholera, czy ona...? Niemożliwe.
    – W sumie to...
    – Senju, chodź tu na chwilę – powiedziałeś i objąłeś mnie w pasie.
    KAIEN, NIE TERAZ.
    – O co chodzi?
    – Mam propozycję.
    – Jaką propozycję?
    Erma zerknęła na Ute, potem na mnie i wyszczerzyła się jak pijana, napalona lezba.

    Tokio

    OdpowiedzUsuń

  3. Adres bloga: https://smak-magii.blogspot.com/
    Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu: Opowieść z Miasta Magii
    Tytuł rozdziału: Rozdział V
    Autor: ellain
    Kategoria: fantastyka -> fantasy
    Fragment rozdziału:
    Gillen sprzątnął, co miał do sprzątnięcia i usiadł przy jednym ze stołów. Anella jeszcze nie wróciła, ale przecież wyszła dopiero niedawno. Nie musiała się spieszyć. Gillen nie miał nic przeciwko czekaniu na nią.
    Rozejrzał się po bibliotece. Jeszcze nigdy nie był w niej sam. Czuł się nieswojo, zupełnie nie na miejscu. Niepożądany tutaj. To głupie, wiedział o tym, ale miał wrażenie, jakby biblioteka go tam nie chciała. Jakby go nie lubiła. To tylko książki, powiedział sobie, ale to nie pomogło.
    Przyłapał się na nerwowym stukaniu palcami o blat stołu i przestał. W bibliotece znów zapadła przytłaczająca cisza. Gillen wstał, nie mogąc tego znieść.
    Początkowo po prostu chodził w kółko po podwyższeniu, aż wreszcie zszedł niżej i zaczał krążyć wśród regałów. Nie był pewien, dlaczego to robił. Nie mógł się zatrzymać.
    Pozwolił, by nogi zaprowadziły go tam, gdzie chciały. Zatrzymał się w ślepym zaułku, pod ścianą. Potrząsnął głową, zdezorientowany. Miał wrażenie, jakby dopiero się obudził. Co się stało?, pomyślał. Co ja tu robię?
    Wiedział, że powinien się stąd wynosić, ale kiedy tylko zrobił krok w tył, w jego głowie rozległ się głos.
    Chodź do mnie.

    Hasło: Wrocław

    OdpowiedzUsuń
  4. Adres bloga: https://ingis-at-glacies-dramione.blogspot.com/
    Tytuł: Zakochana fretka
    Tytuł rozdziału: Rozdział 13: Plan B Hermiony! Voila!
    Autor: Arcanum Felis

    Kategoria: Fanfiction > Harry Potter > Czasy Harry'ego
    Umrę. Serio. Już widzę czekającego tam na mnie Merlina, który mówi: „Chodź, stary druhu, napijemy się herbaty”. Nie Merlinie, nie chcę herbaty. Chcę jedynie zabić Hermionę Granger.
    Nie spodziewałem się, że dzisiaj umrę. Nigdy nie będę miał szansy napić się herbaty z królową albo zobaczyć jednorożca wypełnionego cukierkami. Nawet nie napisałem testamentu!
    To szaleństwo. To „Plan B Hermiony”. Chcesz wiedzieć, co się stało? Okej, zrelaksuj się i posłuchaj tej przerażającej opowieści.
    Wszystko zaczęło się wcześnie rano. Ludzi ze snu wyrywa dźwięk budzika albo śpiew ptaków. Mnie zazwyczaj też, ale tego ranka obudziło mnie coś innego.
    Melodyjny głos Pottera:
    — Słodka matko Merlina!
    A potem się zaczęło:
    — Cholera jasna, Malfoy?
    — Ugggh, Weasley?
    — Co… co… Malfoy?
    — Aaachhh Potter!
    — Możecie się zamknąć? Ja wciąż śpię.
    — Blaise, jesteśmy w jednym pokoju z Potterem i Weasleyem, dlaczego nic nie robisz? Czemu nie panikujesz?!
    — Och.
    — Aaaachhhhh!
    — Aaaachhhhh!
    — Aaaachhhhh!
    — Aaaachhhhh!

    Hasło: Ateny

    OdpowiedzUsuń
  5. Adres bloga: https://dramione-widmo-przeszlosci.blogspot.com
    Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu: Widmo przeszłości
    Tytuł rozdziału: 13. Nie każdemu z życiem do twarzy.
    Autor: Vivianne Peverell
    Kategoria (w przypadku fantastyki i ff również podkategorie): faffiction, Harry Potter, czasy Harry'ego
    Fragment rozdziału:
    — Chyba mogę to powiedzieć w imieniu nas tu zgromadzonych… — Spojrzał ponownie na swoich współbraci w zamieszaniu. — Coś się stało.
    — Kto by pomyślał — sarknął Harry, siadając na jednym z łóżek. Finningan usilnie starał się spiorunować go wzrokiem, ale najwyraźniej Potter był obeznany z błyskawicami, bo nic sobie z tego nie robił.
    — Jak już mówiłem… — Podjął próbę z nowym entuzjazmem, święcąc oczami i składając ręce, jednak jego wysiłki, mające na celu wprowadzenie odpowiedniej atmosfery, poszły na marne, do czego przyczynił się Potter we własnej osobie.
    — Ku naszemu ubolewaniu — zauważył, nie przejmując się zbytnio wyglądem twarzy Seamusa, która, niezbyt odporna na specyfikę komentarzy Wybrańca, nabrała niezdrowego, mdławo czerwonego koloru, jakby miała się jednocześnie skurczyć do rozmiarów suszonej śliwki i pęknąć, tryskając posoką na wszystkie strony. Tym samym Finningan zaczął sprawiać wrażenie człowieka gnębionego przez nagłą i bolesną potrzebę udania się do toalety, chociaż pewnie woda niewiele by poradziła na stan jego oblicza, nie mówiąc już o rozchwianiu psychicznym.
    Hasło: Londyn

    OdpowiedzUsuń
  6. Adres bloga: https://jackalsoul.blogspot.com/
    Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu: Szakal
    Tytuł rozdziału: Chapter 3: Noc Wybrańców
    Autor: Ichigo
    Kategoria (w przypadku fantastyki i ff również podkategorie): Fan Fiction: kpop
    Fragment rozdziału: Złapał zakrwawioną klingę miecza, która od paru sekund tkwiła w ramieniu zwiadowcy. Wyciągając ją słyszał w uszach jęk konającego wierzchowca; którym już zajęły się bezlitosne wilki, zbiegłe od zapachu świeżego mięsa. Raz po raz, dźwięk szarpnięcia obił mu się po uszach. Schylił się i wyciągnął z martwej dłoni opieczętowany list. Zerwał pieczęć, rozwinął go i czytał; do czasu aż oczy nie napuchły mu ze wściekłości, a z dłoni nie zaczęła sączyć się krew. Rzucił pergamin w płomienie, które wskrzesiła burza idąca od zachodu i szerząca się aż po północna granicę.
    Hasło: Seul

    OdpowiedzUsuń
  7. Adres bloga: www.las-smoka.blogspot.com
    Tytuł bloga: Las Smoka
    Tytuł rozdziału: Rozdział 11
    Autorka: Raylie
    Kategoria: Fanfiction, Xiaolin

    – Kimiko?
    Popatrzyła na niego.
    – Tak?
    – Ostrząc go, mów do mnie. Pragnę cię słyszeć. – Oparł się o konar drzewa, przymknął oczy i uśmiechnął się. – Chcę, żebyś opowiedziała mi jakąś cudzoziemską bajkę.

    Hasło: Hangzhou

    OdpowiedzUsuń
  8. Adres bloga: https://basil-the-one-that-got-away.blogspot.com/
    Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu: The One That Got Away
    Tytuł rozdziału: Candace
    Autor: Lusmyth
    Kategoria: Fanfiction, Harry Potter, Dawne czasy
    Fragment rozdziału:
    W końcu się odezwała, a on usłyszał każde słowo głośno i wyraźnie. To jednak nie był głos dziewczyny, tylko przeszywający go szpiku kości głos starej wiedźmy.
    – Nie uciekniesz przed ciemnością.
    Zanim zniknęła w chmurze czarnego dymu, zdążyła się jeszcze triumfalnie zaśmiać.
    Nie miał nawet czasu, by zastanowić się, co się właściwie stało. Poczuł ostry ból w klatce, a z miejsca, w którym powinno znajdować się serce, lał mu się strumień krwi. Dźgnęła go prosto w serce czymś ostrym i drewnianym... Czy to była różdżka?
    Próbował zatamować dłońmi krwotok, ale krwi było coraz więcej, a strumień sprawiał wrażenie, że miał się nigdy nie skończyć. Była tylko krew. Krew, której metaliczny smak wkrótce poczuł również w ustach.
    Hasło: Amsterdam

    OdpowiedzUsuń
  9. Adres bloga: http://ibleedingout.blogspot.com
    Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu: Bleeding Out
    Tytuł rozdziału: Rozdział dziewiętnasty
    Autor: Adna
    Kategoria: Fantastyka / Fantasty
    Fragment rozdziału: „– Zaprosiłeś do mieszkania wampira ubabranego krwią? – Anton spojrzał na Marka, unosząc wysoko brwi. – Głupszej rzeczy nie mogłeś zrobić.
    – Wampirzycę – sprostował mężczyzna i ruszył przed siebie. – To jest kobieta i nie wygląda na kogoś, kto mógłby rozszarpać mi gardło.
    – Jeszcze mało widziałeś – rzucił pod nosem Anton, idąc za Markiem.
    – Prosiła o pomoc. Miałem ją tak po prostu zostawić? – Mężczyzna spojrzał przez ramię. – Bełkotała coś, że wszyscy nie żyją, bała się wsiąść do samochodu, zresztą tak samo jak wejść do mieszkania. Odkąd ją przywiozłem, stoi przy oknie i gapi się na księżyc, jakby go nigdy nie widziała.
    – Minęły setki lat, gdy ostatnio miałam możliwość przebywania poza murami. – Cichy głos rozniósł się po pomieszczeniu, a po chwili kobieta odwróciła się od okna. Bursztynowe spojrzenie wbiło się wprost w Antona, a sam wampir słyszał aż nazbyt wyraźnie, jak jej serce znacznie przyspieszyło.”
    Hasło: Karpacz

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic