Nowe posty

Tutaj możecie zgłaszać nowe posty na Waszych blogach.
Prosimy o posłużenie się poniższym schematem:
  • Adres bloga
  • Tytuł pod jakim blog został umieszczony w katalogu
  • Tytuł rozdziału
  • Autor
  • Kategoria (w przypadku fantastyki i ff również podkategorie)
  • Fragment rozdziału
  • Hasło

3 komentarze:

  1. www.melodie-duszy.blogspot.com
    Fortuna kołem się toczy
    40. Życie składa się z takiego łańcucha złączonych ze sobą rozstań
    Ew
    Fanfiction/Harry Potter/Czasy Huncwotów

    – Nie zabezpieczasz listu zaklęciem?
    Pytanie to wydostało się z gardła, nim zdążył je powstrzymać.
    – Nie. Po co miałabym to robić?
    – Nie boisz się, że targnę na prywatność mojego kochanego braciszka? – zakpił, robiąc dwa kroki do przodu. – Ślizgoni z natury są wścibscy.
    Blondynka parsknęła w brodę.
    – Jesteś Gryfonem, pamiętasz? – Wywróciła oczami. – Poza tym myślę, że raczej nie interesuje cię życie Łapy... Znaczy Syriusza. Co właściwie brzmi nieco dziwnie, w końcu to twoja rodzina.
    – Interesujące – stwierdził niespodziewanie cicho. Ta dziewczyna jak nikt potrafiła go zadziwić. – Jestem Regulus.
    – Wiem.
    Chwilę między nimi panowała cisza wykazująca charakter pełen podekscytowania i fascynacji, które wystąpiły między nimi.
    – To właściwy moment na podanie imienia – dodał Black, nie mogąc się opanować. Patrzył na blondynkę z wyczekiwaniem, będąc niesamowicie ciekawym jej reakcji. Do tej pory każdy Gryfon traktował go z rezerwą, a nawet wrogością, co właściwie wydawało się naturalne. Dopiero ona wybiła się z tłumu.
    – Anne.

    Hasło na wrzesień jeszcze: w tym momencie Tyle słońca w całym mieście - Anna Jantar

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Adres bloga http://szept-ostrza.blogspot.com/
    Tytuł: Szept ostrza
    Tytuł rozdziału Rozdział 10 cz.2
    Autor Karolina
    Kategoria: przygodowe
    Fragment rozdziału

    – A ta panna, to jego jest. – Poklepał Sarę po głowie.
    – Jak jego, to już nie panna – zaśpiewał Letor. – Jak cię zowią, panienko?
    – Sara – rzekła, rezygnując z poprawiania ludzi, których przecież nie znała.
    – Niezbyt zmyślnie – mruknął.
    – Stara trochę – skomentował Kaznar. – Dobrze, że Wichlera jest z nami.
    Na całe szczęście z odpowiedzi na te nieprzyjemne uwagi wybawił ją sam Derwan.
    – Nie widzę potrzeby, żeby ją tu sprowadzać – rzucił, ciągnąć za sobą białego wierzchowca.
    – Nie jestem od potrzeby, tylko powinności – wychrypiała osoba, która do tej pory kryła się za plecami Sary.

    Hasło: jest na wrzesień, Hans Zimmer I don't think now is the best time

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic