12.05.2016

[32] Nowe posty

FanFiction
Feel like prey...
http://feellikeprey.blogspot.com
Autor: A.
Harry Potter | Czasy Harry'ego

Rozdział 7 - 'Road'
— Szybka jazda na krawędzi. Ściganie się ze śmiercią i drwienie z niej. To nazywają wolnością — powiedziała cicho. — Nie przejmują się całym zamieszaniem w świecie czarodziejów. Podczas jazdy się odcinają od wszystkiego. Dramaty, tragedie, zagrożenia. Tego nie ma. Jest droga. Jest panowanie nad maszyną. Lubią gonić za niebezpieczeństwem. Lubią jak wzrasta adrenalina, gdy biorą kolejny zakręt i jeden błąd może ich kosztować życie. To nazywają wolnością.


Love me anyway-Leonetta
opowiadanie--leonetta.blogspot.com
Autor: Candy.
Violetta

Rozdział 6.
Stoimy pod dachem jednego z pobliższych budynków w okolicy. Staram się wymyślić jakąś wiarygodną ściemę ukazującą czyste białe kartki i to, że całkowicie 'przypadkiem' na niego wpadłam. Kiedy mam ogólny zarys mojej historii tłumaczę:
- Projektuję- Rzucam szybko.- Śpieszyłam się i tak jakoś wyszło, że na ciebie wpadłam.
Bez owijania w bawełnę zapisuję mu swój numer na jednej z białych, mokrych już kartek po czym szybkim krokiem odchodzę.


Fantasy

 Śmierć w lustrzanych odłamkach
http://the--shattered--mirror.blogspot.com/
Autor: Klaudia99
Horror

Rozdział piąty
"– Słuchaj, Bash, nie chcę marudzić, ale…
– A ja nie chcę być wredny, ale właśnie to robisz.
– Nie moja wina, że mam pewne obiekcje co do tego czy…
– Cat, błagam, zamknij się – warknął z kawałkiem taśmy izolacyjnej w zębach. – Naprawię to.
– Kiedy dotrze do ciebie, że potrzebujemy pomocy? – zapytałam, z ciężkim westchnięciem opierając głowę o kierownicę.
– Nie marudź tylko odpalaj.
– Bash…
– Jasna cholera, Cat, wciskaj to pieprzone sprzęgło!
Uniosłam dłonie w geście rezygnacji, chociaż ten nie mógł mnie zobaczyć, bo przednią szybę przysłaniała otwarta maska jego samochodu. Bardzo delikatnie wcisnęłam wskazany pedał i przekręciłam kluczyk w stacyjce. Bałam się, że jakikolwiek nieprzemyślany ruch sprawi, że fragment skrzyni biegów zostanie mi w dłoni.
Już od pół godziny Bash stukał i pukał w silnik, sklejał przewody taśmą, mając nadzieję, że tym ożywi swojego nadgryzionego zębem czasu jeepa. W tak krótkim czasie nauczyłam się większej ilości przekleństw niż przez całe moje życie. Ponury nastrój Jonesa udzielił się i mnie, przez co oboje byliśmy wielkimi, wkurzonymi, przyszłymi apokalipsami. Już od kiedy tylko zobaczyłam to niepozorne, lekko zardzewiałe auto wiedziałam, że Ironia jeszcze mi nie odpuściła. Ale oczywiście byłam dobrej myśli, kiedy z nie największą gracją wdrapywałam się na fotel pasażera z popękaną skórzaną tapicerką, która drapała moje gołe nogi. Myślałam, że po całym gównie, przez jakie już przeszłam tego dnia, nic gorszego mnie nie spotka.
Tego też właśnie dnia oficjalnie przestałam być optymistką."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic