01.09.2016

[99] Nowe posty

Potomkini Kamary
 autor: Susan Kelley
Fanfiction, Harry Potter, Dawne czasy

Rozdział 6 - Nazwiska i klapy, czyli kolejne tajemnice do kolekcji
Nagle zauważyłam duży gobelin przedstawiający siostry założycielki. Odsunęłam go na bok modląc się o jakieś tajne przejście. Na szczęście moim oczom ukazał się tunel. Wskoczyłam do niego i zasłoniłam go gobelinem. Zaczęłam biec tajemniczym tunelem. Musiałam zgubić nauczycielki.
Nagle przede mną wyrosły schody. Zaczęłam szybko wbiegać po nich. Dziesięć stopni, dwadzieścia stopni, trzydzieści stopni. Nagle uderzyłam głową w coś twardego.
 — Ała! — Zachwiałam się.
Podniosłam wzrok, rozcierając guza. Uderzyłam się w klapę. Naparłam na nią z całej siły. Ani drgnęła. Wtedy zauważyłam kłódkę. Wyciągnęłam różdżkę.
— Alohomora! — powiedziałam, ale nic się nie stało. — Reducto! — Dalej nic. Kłódka trzymała się nieustępliwie. Potrzebowałam klucza. Tylko gdzie mogłam go znaleźć?
Nie chciałam jeszcze wracać, bo profesor Rysaw i dyrektorka zawsze mogły jeszcze mnie złapać. Usiadłam więc na chodach i otworzyłam "Tajemnice wielkiej piątki".
— Lumos maxima!
Kula światła wyleciała z mojej różdżki i zawisła nad moją głową. Wtedy uważnie przyjrzałam się książce. Wyciągnęłam z kieszeni pióro i zaczęłam spisywać wszystkie po kolei na marginesie jednej ze stron. Nie miały jednak sensu.
— Pomocą sama nie najmłodszej się tylko śmierć z zabrała strzeż. — Zmarszczyłam brwi. To tylko przypadkowe wyrazy. Jednak zaniepokoił mnie wyraz śmierć. Ciekawe o co chodzi. Albo o kogo.

 Mrok
autor: Lex May
Fanfiction- Gwiazdy i fani 

Chapter 9
 Wymierzam blondynce kolejny cios, gdy nagle szyba całkowicie rozpada się na tysiące kawałków. Obie zaczynamy histerycznie krzyczeć. Jesteśmy całkowicie zdezorientowane. Patrzymy po sobie przerażone.
— Blair, twoje ramię. — Wskazuję na wymienioną część ciała nastolatki, w którą wbity jest sporej wielkości odłamek szkła.
Dziewczyna zaczyna panikować. Wydziera się i szlocha na przemian.
— I co się drzesz? To nic ci nie da! Biegnij po przełożoną! — mówię to z nutką irytacji w głosie.
Jestem zdziwiona, ponieważ bez żadnych kłótni Blair wykonuje moje polecenie. Gdyby nie była ranna zapewne obeszło by ją to. Patrzę po sobie czy i we mnie nie wbiły się jakieś odłamki, ale akurat miałam szczęście. Zaczynam rozglądać się szukając jakiegoś przedmiotu, który wybił szybę. Przy ścianie dostrzegam sporej ilości kamień z przyczepioną karteczką. Bez chwili namysłu podbiegam do niego i odczytuję zawartość kartki: "Za słabo się starasz".

Piraci z Karaibów ~ Podążaj za tym, czego pragniesz...
Autor: Meg Skywalker
Fanfiction, Piraci z Karaibów

05. Pieśń Lettego
 – Co ty wyprawiasz? – Angelica złapała Jacka za kołnierz, przystawiając mu nóż do gardła. Miała tego dosyć. Już powoli zaczynała żałować, że zabrała się ze Sparrowem. – Ta dziewczyna jest niebezpieczna! A ty, zamiast interweniować, bawisz się w najlepsze! – Pchnęła go w kierunku ściany.
– Rumu? – przystawił jej przed nos butelkę z alkoholem. Malon chwyciła ją, po czym z całej siły rzuciła o ziemię. Drobinki szkła rozsypały się po pokładzie.
– Nie żartuj sobie ze mnie. – warknęła.
– Ależ skąd! Nie śmiał bym. – Oberwał z liścia.
– Widziałeś przecież, co stało się z busolą. Ta cała Julia może znać coś, co jest poza zasięgiem nawet twojego kompasu. – W jej głosie słychać było nutę satysfakcji. Wbrew pozorom cieszyła się z tego, że istnieje coś, czego nie wie Jack.
– No to sobie weź tą dziewczynę. O, mam kurs – stwierdził. – Gibbs, skręćmy nieco na zachód! – Kompan posłusznie wykonał polecenie.
– Czego szukasz, Sparrow? – Twarz Angeliki znalazła się niebezpiecznie blisko twarzy Jacka. – Wiem dobrze, że jesteś zagubiony. – na jej ustach pojawił się wrogi uśmieszek. – Może wreszcie ci się w tym pustym łbie poprzewracało i widzisz, jak puste są twoje cele? 

Wojna pomiędzy złem
Autor: Adna
Fantastyka, fantasy

 Rozdział 7
 "Kolejne uderzenie serca i przed nimi z gracją wylądował upadły anioł, w całej swej okazałości. Aksel na moment zaparło dech w piersi. Lucyfer był niebezpieczny, ale jednocześnie piękny. Zaciekłość na przystojnej twarzy i chęć mordu w oczach tylko to podkreślała. Ogromne czarne skrzydła drgały niespokojne, jakby znów chciały poderwać się do lotu."
 
Poukładane życie wampira
Autor: Adna
Fantastyka, fantasy

 6. Atak
"Wypadł na zewnątrz w noc. Gwiazdy świeciły jasno, ale gdzieniegdzie były przysłonięte przez chmury, co tyko potęgowało ilość cieni wokół. W połowie odległości między akademikami dostrzegł zarys sylwetki. Poznał ją od razu. Tego się obawiał, że znów zamknie się w sobie. Ruszył w jej stronę. Stała w miejscu ze spuszczoną głową, obejmując się ramionami, tak mu się przynajmniej wydawało. Wziął głęboki oddech i odruchowo zacisnął palce na notatniku.
- Ali! - Krzyknął w kierunku wampirzycy, gdy ta zaczęła powoli odwracać się w jego kierunku zerwał się wiatr, a Jaspera wmurowało. Do jego nozdrzy dotarł ostry zapach świeżej krwi.
- Jasper... - Alice zdążyła wyszeptać tylko to jedno słowo, zanim upadła na brukowaną drogę."

Nawet najsilniejsze uroki nie trwają wiecznie
autor: brokat
Fanfiction, Harry Potter, Nowe Pokolenie

 Prolog
  Po chwili przyglądania się przesyłce w milczeniu, podniosłam z blatu nożyk i ostrożnie rozcięłam nim kopertę, po czym wysypałam zawartość na blat. Okazała się nią naderwana fotografia, wzięłam ją do ręki z niemałym zaciekawieniem, ale gdy mój wzrok padł na to, co przedstawiała, musiałam zamrugać. I... nie ukrywam, trochę się przestraszyłam, ponieważ postacie na zdjęciu niezaprzeczalnie się poruszały. Aż zrobiło mi się gorąco, gdy przyszło mi do głowy, że mam do czynienia z czymś magicznym po raz pierwszy od naprawdę długiego czasu.
A w następnej sekundzie, gdy przyjrzałam się fotografii, poczułam coś zupełnie innego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic