18.04.2017

[166] Nowe posty

Rock Penetrowany Pędzlem
https://slodki-swiat-yaoi.blogspot.com/
Autor: Kunoichi
Romans

"Domek w górach" (to się teraz tak nazywa) – cz. II. Potęga podświadomości
„– Przeziębisz się.– Usłyszałem głos Rena i drgnąłem.
Pięknie.
– Nie – powiedziałem, zamykając okno, a potem zgasiłem papierosa.
– Wiesz, kiedy mają kolejną trasę? – spytał i podszedł bliżej.
– Trasę? – zdziwiłem się. – Nie. Ty wiesz?
– Nie.
– Dlaczego pytasz?
– Poprzednia była fajna, co?
– Trochę.
Domyślał się? Oczywiście, że się domyślał. Boże, dlaczego ja byłem takim hipokrytą?
– Fajnie się go ruchało? – spytał, obejmując mnie od tyłu.
Spiąłem się i nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
– Są z Kaienem blisko, nie sądzisz? – szepnął mi w szyję, a ja odruchowo przechyliłem głowę.
Sapnąłem ciężko i zamknąłem oczy.
Cholera.
– Wiem – powiedziałem zachrypniętym głosem, a Ren zsunął mi szlafrok z ramion.
CHOLERA.
– Boli cię to? – spytał szeptem, odgarniając mi włosy z karku, a potem delikatnie, wręcz czule mnie w niego pocałował.”


Polski Harry Potter, czyli co by było, gdyby zastrajkowały gobliny, a miotły zaprzestały lotu.
Autor: Lilyanne Balor
Fan Fiction | Harry Potter | Inne

1. Asertywność Dyrektorska
„— Czy ktoś odpowiedział już na nasze zaproszenia na Sztafetę? Nikt dziś nic nie zniszczył? Żółkiewskonowie?
— Ach, zaproszenia! Parę z nich jeszcze nie doszło, wie pani, ta cholerna polska sowia poczta! Jak na razie dostaliśmy tylko odpowiedź z Hogwartu, są żywo zainteresowani Sztafetą i zapewniają, że pojawią się u nas w wyznaczonym terminie — zakomunikowała krótko, przeglądając żywo jakieś pliki pergaminów. — O ile wiem, dzisiaj nie doszło jeszcze do żadnych zniszczeń, a już na pewno nie z udziałem Żółkiewskonów, ale dzień jeszcze młody, tak jak i oni niestety. 
Pomimo ostatniego dopowiedzianego zdania, Rudolfa westchnęła z ulgą. Och, jak cudownie, że z samego rana nie będzie musiała patrzeć na tych dwóch pomocników szatana! Jeśli loty w kosmos stały się możliwe, byłaby gotowa sprzedać nawet swą drogocenną, piszącą sowę Eurekę, by zebrać pieniądze w celu wysłania ich na inną orbitę. ”


Bleeding Out
Autor: Adna
Fantastyka | Fantasy

Rozdział dwunasty
„Biegły przez ciemny las. Camilla doskonale widziała w ciemnościach, dlatego też wściekała się, że kobieta co chwilę się potykała i je spowalniała, ale nie miała najmniejszego zamiaru jej nieść. Wilkołaki już ruszyły ich śladem. Słyszała ich wycie i powarkiwanie, choć były jeszcze daleko. Miały szansę. Cama zirytowana wzięła głęboki wdech, kolejny raz pomagając Natalii podnieść się z ziemi.
– Niedługo świt, musimy się gdzieś ukryć.
– Zrobi się jasno, będziemy lepiej widzieć. – Kobieta otrzepała kolana z liści i brudu.
– Nie rozumiesz. – Wampirzyca pociągnęła ją znów za sobą. – Nie mogę zostać na słońcu. Zginę.”


Wschód słońca
Autor: Charlotte Petrova
Fan Fiction | Harry Potter | Czasy Harry'ego

Rozdział 24, Tajemnica 
„Ja już wiem. Tak naprawdę wiem od zawsze.
Draco jest przepełniony czernią – ciemnością. Ale jest wiele rodzajów ciemności – ten chłopiec – mężczyzna właściwie – nosi w swoim sercu jej wiele odcieni. Od ciemności szaleństwa po tę namiętności. Ale już wkrótce jego ciemność ustąpi miejsca światłości. W jego sercu wzejdzie słońce, a to wszystko dzięki jednej osobie…
Życie jest przepełnione bólem, ale tylko dlatego by na końcu drogi było niczym podmuch letniego wiatru; ciepłe i delikatne.”


This is Wonderland, you know?
Autor: Autumn Llyon
Fan Fiction | Alicja w Krainie Czarów

Rozdział 3
„- Podczas kiedy u was CZAS stoi w miejscu, nasz CZAS ma się świetnie. Podczas kiedy u was CZAS stoi w miejscu, nasz CZAS ma się świetnie. – Nagle jednak na twarzy mężczyzny pojawił się jakiś dziwny wyraz, jednak szybko uśmiechnął się szeroko, błyskając białymi zębami: – Czyżbym się nie przedstawił…? Tarrant Hightopp, nadworny kapelusznik, doradca królowej, jej prawa ręka, opiekun popołudniowych herbatek, totalny szaleniec, orga… – mówił coraz słabiej, jakby nagle zabrakło mu tchu, ale koniecznie chciał powiedzieć wszystko, co miał do powiedzenia. 
– Stop! – rozkazała donośnie królowa, przerywając monolog kapelusznika. 
– Dziękuję – odpowiedział mężczyzna tym samym, cienkim głosem.”


Jestem Twoim Bratem
Autor: Hertanix Michal
Fantastyka | Fantasy

Rozdział 13 "Walka "
„Z kaszmirowych połaci dymów wyłonił się ciemny przezroczysty łuk, okalający trójkę radnych, był niczym węgiel starty na proch. Niewielkie drobiny unosząc się w powietrzu łączyły się cienkimi szaro-czarnymi liniami tworząc coś na wzór układu neuronów, gdzie każdy połączony jest dziesiątkami neurytów z innym. Tak szczelna siatka wypełniona szklaną czernią osłoniła całą trójkę, od wszelkich obrażeń.
Shizen i Masayoshi biernie obserwowali półkrąg, pozyskując jak najwięcej wniosków i snując własne domysły o działaniu techniki. Na raz półkula pękła z góry niczym bańka, jednak jej rozerwanie było powolne. Kawałek po kawałku niknęła w powietrzu, rozmywając się niczym poranna mgła.
W tym samym czasie, trybuny niebezpiecznie się ożywiły. Butelki i race przelatywały pomiędzy siedzeniami. Była to powietrzna bitwa pomiędzy wszystkimi audytoriami, a jej przebieg był ucieleśnieniem wojny. Wszyscy tylko cierpieli, poranieni kawałkami szkła, duszeni dymem i przepychani przez szeregi nadgorliwych uczestników walk. Żołnierze wbiegli całymi dywizjami na każde miejsce widowiskowe, odpychając agresorów od barierek metrowymi kijami z drewna. Wojsko szybko odnalazło i pobiło głównych promotorów, a głos komentatora zastąpiony został wojskowym bełkotem jednego z podporuczników, który starał się opanować sytuację.”


Wojowniczka z Kagolanii
Autor: Kasamiyo Akasawa
Fantastyka | Fantasy

Rozdział 25 - Kagolański dynamit
„Dni upływały według planu zajęć, który całkowicie kontrolował wolny czas uczniów. Okazja na wypróbowanie dynamitu długo się nie pojawiała, jednak Galaspiael nie chciał sam się tego podejmować, więc wciąż czekali.
Duża część sekanijskiej kwatery została ulokowana pod ziemią, ale podobnie jak ukryty w domu księcia pokój, nie były to zimne i wilgotne piwnice. Pokoje zostały przygotowane tak, by można było w nich komfortowo spać. Kalena, podobno jak większość gości mieszkała w wynajętym specjalnie domu, ale widziała je podczas zwiedzania. Oprócz braku okien nie było żadnej różnicy pomiędzy sypialnią nadziemnym i podziemnym, ale pomyślała, że raczej nie mogłaby żyć w takim miejscu. Sekanijskie uczennice wytłumaczyły jej, że tam nie spędzają wolnego czasu, tylko trzymają rzeczy osobiste i śpią. Nauka zawsze odbywała się na górze.”


Blank Dream
Autor: Nessa
Fantastyka | Horror

Rozdział 4
„[…] – W tym miejscu upływ czasu nie ma znaczenia… Bardzo wiele rzeczy go nie ma. – Wzruszył ramionami, zupełnie jakby rozmawiali o czymś najzupełniej normalnym. – Słońce zawsze jest w takiej pozycji – dodał, a dziewczyna z niedowierzaniem potrząsnęła głową.
– To nie ma sensu – zaoponowała machinalnie, coraz bardziej podenerwowana. – Jak mogłoby, skoro prędzej czy później zapada noc? Słońce przecież…
– Jest nieruchome – przerwał stanowczo Shadow. – Wieczny zmierzch, taki sam od zawsze… Odkąd ja sięgam pamięcią. – Zamilkł, po czym jakby od niechcenia obrzucił Angel uważnym spojrzeniem. – Nigdy nie doczekamy się świtu, moja droga. Po kres wieczności będziemy czekać na nadejście nocy…”


Lost in the Time
Autor: Nessa
Fan Fiction | Zmierzch

Rozdział 160
„[…] – Co znowu? – zniecierpliwił się, tym bardziej, że zamilkła, nie od razu decydując się przejść do rzeczy. – Och, nie ustaliliśmy przed chwilą, że byłoby dobrze, gdybyś milczała?
– Wal się – warknęła w odpowiedzi, nie kryjąc podenerwowania. Zaraz po tym wyprostowała się niczym struna, wyraźnie czymś zaniepokojona. – Ktoś tutaj jest… I to całkiem blisko – dodała, w następnej sekundzie dosłownie rzucając się do biegu.
Z braku lepszych pomysłów ruszył za nią, chcąc nie chcąc zmuszony zdać się na instynkt szwagierki. Sam nie czuł niczego, ale podejrzewał, że zmysły Isabeau były o wiele bardziej wrażliwe – i to zwłaszcza te, które wiązały się z posiadanymi przez nią umiejętnościami.
Jeśli faktycznie ktoś tutaj był i – zgodnie z jego podejrzeniami – miał szanse wiedzieć coś o Layli…
Cóż, zdecydowanie wolał nie być w skórze tych osoby, zwłaszcza, że zamierzał je dorwać.”


Forever you said
Autor: Nessa
Fantastyka | Horror

Rozdział 48
„[…] […] – Ja… Powiesz mi jedną rzecz? – poprosiła, chociaż wcale nie była pewna, czy chce usłyszeć potwierdzenie. – Oni na mnie… polują?
– Na to wychodzi. – Lana cicho westchnęła. – Skoro już tak szczerze rozmawiamy, to wiedz, że właśnie dlatego tutaj jesteś. Kiedy zaczęli się tobą interesować… Cóż, od zawsze lubiliśmy robić sobie na złość – przyznała, po czym parsknęła pozbawionym wesołości śmiechem. – Poniekąd to czysty egoizm, ale skoro oni zdecydowali się ciebie dorwać, my będziemy cię bronić – wyjaśniła i coś w tych słowach sprawiło, że Eve poczuła nieprzyjemne ukłucie w okolicach serca.
– W porządku. […]”


Light in the Darkness
Autor: Nessa
Fantastyka | Horror

Rozdział 37
„[…] Ali przymknęła oczy, żeby łatwiej się uspokoić i spróbować skoncentrować, jednak to okazało się trudne. Zaniepokojona przeciągającym się milczeniem, bardzo powoli opuściła ramiona, pozwalając żeby koszulka luźno opadła w dół, zasłaniając plecy i nietypowe znamię – cieniutki półksiężyc, zdobiony misternymi, kwiatowymi motywami. Mimo wątpliwości chciała zwrócić się do Mary, by poznać zdanie przyjaciółki, jednak nie miała po temu okazji.
Ledwo się poruszyła, bez jakiegokolwiek ostrzeżenia pociemniało jej przed oczami. Zachwiała się niebezpiecznie, próbując utrzymać równowagę, jednak to okazało się równie bezsensowne, co i próba zachowania przytomności.
Usłyszała jeszcze, że Mary wypowiada jej imię, a potem wszystko pochłonęła ciemność.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic