17.01.2016

Tydzień z Harrym Potterem - drabble

BRANE POD UWAGĘ

Susan Kelley
1.  Anastazja przejechała palcem po grzbietach książek, stojących na półce. Wyjęła jedną z nich i otworzyła na losowej stronie. Przesunęła twarzą wzdłuż strony, upajając się charakterystycznym zapachem książki.
 Był to pierwszy tom z serii "Harry Potter". Anastazja uwielbiała książki z tej serii, a pierwsza część była zdecydowanie jej ulubioną. Czytała ją już mnóstwo razy, a i tak za każdym świetnie się bawiła i miło spędziła czas. 
 Jej przygoda z "Harrym Potterem" zaczęła się w wieku dziesięciu lat, kiedy znalazła tomy w szafie swojej mamy. Otworzyła książkę i utonęła w świecie magii.
 Anastazja zamknęła książkę i z uśmiechem odłożyła ją na półkę.



Mee Lord
2. Kocia miłość
Jestem kotem czarnym, minus przy pierwszym wrażeniu, bo podobno przynoszę pecha. Ale nie moja wina, że zepsuła się jej kryształowa obróżka, gdy się nią bawiłem!
Zakochany kocur przynoszący pecha postanawia wyrazić uczucia ukochanej. Najprościej, mawiają ludzie, powiedzieć. Ale co mam zrobić, kiedy potrafię jedynie miau?
Drugi sposobem jest dotyk. Mam miękkie, wiecznie rozczochrane futerko, więc tulę się do białej kotki, ale dla niej to zwykłe przywitanie!
Mój pan bierze mnie na ręce. Żegna się z panem kotki, a ja miauczę żałośnie. Mówią, że my, koty, jesteśmy odzwierciedleniem naszych panów. Czy Harry też nie potrafi powiedzieć Draco, jak bardzo go kocha?

Mari Kim
3. Wpatrywał się w granatowe chmury krążące nad morzem, a co jakiś czas niebo rozjaśniało się dzięki widowiskowym błyskawicom. Grzmoty roznosiły się echem, będące znakiem dla mężczyzny, że już czas wykonać swoją misję. Wyciągnął różdżkę z tylnej kieszeni spodni, skierował swoją dłoń ku górze i wypowiadając zaklęcie, zielony promień wystrzelił w niebiosa. Uśmiechnął się pod nosem, przyglądając się swojemu dziełu. Lekko zielony obłok przybrał formę ludzkiej czaszki, a z jej szczęk wydobywał się wąż. Ten znak miał dać wszystkim czarodziejom do zrozumienia, że wierny poplecznik Czarnego Pana istnieje i ma zamiar iść drogą swojego mistrza. Może dokonać więcej, niż sam Voldemort.

Kasiulek :3
4. Minerva McGonagall stała przed lustrem w swojej łazience. W takie letnie wieczory, kiedy większość jej rówieśników spędzała czas z wnukami, Minervie najbardziej doskwierała samotność. W tak dużym domu jak jej było to bardziej odczuwalne.
Patrzyła na swoją podstarzałą twarz. Żałowała.
Przez całe życie bolało ją, jaką decyzję podjęła. Odrzucenie go było największym błędem.  Gdyby nie to wiodłaby spokojne, pełne miłości życie. Miałaby rodzinę, kochające dzieci i wnuki. Nie zostałaby tak prędko sama.
Od takich myśli uwalniała ją jedynie praca, wtedy czuła się docenia. Jednak cały czas nie o tym marzyła.
Wróciła do salonu pełnego książek i kolejny wieczór spędziła czytając.

Armin.Armin.

5. PRAWO JAZDY MUGOLI
Za tydzień Hermiona ma zdawać test praktyczny na mugolskie prawo jazdy. Ron, który ma go za sobą, oferuje jej, że nauczy ją prowadzić.
Wszystko umówione; spotykają się na kompletnym odludziu dla bezpieczeństwa ludzkich istnień. Jedynie polne stworzonka sztywnieją ze strachu, kiedy nadchodzi Ronald Weasley w swoim "świetnym" przedpotopowym fordzie.
Wielki "Mistrz" poucza podenerwowaną Hermionę siedzącą za kierownicą.
 – Mówiłem, dziewczyny nie potrafią prowadzić!
 – Jak tak się znasz, to sam jeźdź!
Wymieniają się miejscami; za kierownicą siada rudzielec. Jazdą minutę, później Weasley zatacza koło. Bach!
 – Co to było?
 – Drzewo mi wyrosło przed nosem, no! Ten właściciel mówił coś, że używa magicznego nawozu...

Armin.Armin.
6. NOC U POKOJU KUZYNKI
Hugo Weasley nie cierpiał nocowania w domu Potterów. James całymi nocami słuchał mugolskiej muzyki. Był uczulony na kurz, a Albus miał wiele zakurzonych ksiąg. Mieszkał więc z Lily.
Nękany koszmarami, wygramolił się na sąsiednie łóżko. Początkowo kuzynka chciała zdzielić go poduszką.
Rudowłosa pociągnęła go za rękaw i zmusiła, by położył się obok niej.
 – Więc... nie śpisz?
 – Jasne, że nie śpię – przytaknęła. – Jak o siódmej przyjdzie mama i nas nakryje, będzie afera na cały Hogwart.
Drzwi otworzyły się na oścież. Stanął w nich James Potter w bokserkach w różowe sowy i, wrzeszcząc, wykonał znak krzyża od tyłu.
 – Matko boska, stało się!

Iluvia Storm
7. Jego kalendarz w połowie zakreślony był na czarno.
Osiemnastego czerwca zginął Syriusz – jego ojciec chrzestny. Jedyny, który go w pełni rozumiał.
Trzydziestego czerwca umarł Albus Dumbledore. Najpotężniejszy czarodziej w historii.
Dwudziestego lipca śmierć ponieśli Alastor Moody i Hedwiga – polegli w jego obronie.
Trzydziestego pierwnszego października został sierotą. Lily i James umarli, by on mógł żyć.
I wreszcie drugi maja – Tonks i Lupin, osierocili ukochanego syna.
Lavender, Fred, Colin – mieli przecież przed sobą całe życie...
I wreszcie Severus Snape, który umarł jeszcze za życia.


W życiu Harry'ego Pottera śmierć odgrywała istotną rolę. I bez końca je rozpamiętywał, zamknięty w szpitalu psychiatrycznym.




NIEPRAWIDŁOWA ILOŚĆ SŁÓW



Mee Lord (99 słów)
1. Obliviate
Deszczowego dnia zrozumieliśmy, że nas świat nie zrozumie. Krople ciepłego, wiosennego deszczu na gorącej skórze. Wśród słono-słodkich pocałunków zakochaliśmy się w sobie pierwszy raz.
Drugi raz przyszedł zadziwiająco szybko. Miękki fotel, ciepły ogień i ty z zarumienionymi policzkami. Słowa stały się zbędne, gdy widzi się twój iskrzący uczuciem wzrok.
Wśród wichury mówięże cię kocham. Twoje krucze włosy fruwają wokół charakterystycznej twarzy. Usta są spierzchnięte i suche, a ja tak bardzo chcę je pocałować.
Łzy spływają po policzkach, sprawiająże się krztuszę. W obliczu śmierci zakochujemy się w sobie już po raz czwarty. Ostatni.
– Obliviate – szepczę z wyciągniętą różdżką


Susan Kelley (88 słów)
2. — Proszę — powiedziała i podała mu kubek z herbatą. 
Chłopak uśmiechnął się i upił łyk. Usiadła koło niego an skórzanej kanapie i zaczęła bawić się swoimi włosami. Od pewnego czasu chciała go zapytać o jedną rzecz. Teraz to zrobi.
— Kochanie — zagadnęła.
— Tak? 
— Jak bardzo mnie kochasz?
 — Najbardziej na świecie.
 —  Bardziej niż cokolwiek?
 —  Oczywiście.
 — Bardziej niż Hermionę?
 — Skarbie, już ci mówiłem, że ona nie mieści się w kryteriach. 
 Dziewczyna prychnęła i odwróciła się plecami do chłopaka. Ten zaśmiał się, objął ją i szepnął jej do ucha:
  —  Ty jesteś moją Hermioną.


OliSz (93 słowa)
3. — To może pan Malfoy zbada, jak działa syreni śpiew — zaproponował nauczyciel.
Zanim Draco zdążył zareagować, profesor i reszta uczniów założyli nauszniki. Uchylono wieko skrzyni, ukazując bezkształtną istotę.
Wówczas pojawiła się ona — dziewczyna ściskająca książki. Patrzyła na wszystkich przyjaźnie brązowymi oczyma.
— Cześć, Malfoy — powiedziała. — Uczymy się dziś, pamiętasz? Chodź.
Wystawiła dłoń w stronę oniemiałego Draco. Wtedy jedynym jego marzeniem było pójście do biblioteki z panną Granger.
Miłosny syreni śpiew ustał. Skrzynia zamknęła się.
Draco otrzeźwiał.
Uczniowie byli zdumieni. Jednak to ona, obiekt kpin i zarazem westchnień Draco, wydawała się najbardziej zdumiona — prawdziwa Hermiona Granger.

13 komentarzy:

  1. Przecież mój tekst liczy dokładnie 100 słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostszy przelicznik słów wyliczył Twój tekst na 104 słowa.
      Na dowód screen: KLIK

      Usuń
    2. najprostszy, albo raczej źle dobrany przelicznik.

      Usuń
    3. Właśnie sprawdziłam chyba pięć innych i każdy liczy mi tak samo, a usunęłam sobie przez przypadek Worda z laptopa i nie mogę zerknąć, jak w nim jest to liczone.

      Usuń
  2. I ten przelicznik policzył pauzy jako słowa, co jest błędem.

    OdpowiedzUsuń
  3. I tekst 2 ma 88 słów
    A wszystkie teksty 'nie brane pod uwagę' mają błędnie policzone pauzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to za przelicznik, który wlicza pauzy do słów? Dramat.

    Drugi tekst ma 88 słów. Reszta to pauzy, które, uwaga, NIE SĄ SŁOWAMI.
    Czwarty tekst ma 93 słowa.
    Tekst Obliviate ma o jedno słowo za mało, a nie o jedno za dużo.
    Tekst Iluvii ma dokładnie sto słów.

    Wszystko sprawdzane w Wordzie, po kilka razy.

    Kassga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tfu, tekst Obliviate jest Mee Lord, przepraszam za pomyłkę, spojrzałam na tytuł i jakoś tak mnie zmylił.

      Usuń
    2. Na laptopie nie mam Worda, a właśnie sprawdziłam kilka innych przeliczników i każdy liczy mi tak samo. Zerknę na to jutro na komputerze i najwyżej poprawię post.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jawnoac glosowania bardzo wplywa na postrzeganiw danych tekstow, dlatego sie powstrzymam :( a w liczeniu jednak sie pomylilam xD

      Usuń
    2. Rzan - drabble zostało już ocenione przez administrację KB. ;) tylko nie wszystkie drabble zostało ujęte w tej ocenie. ;)
      http://ksiega-basni.blogspot.com/2016/07/70-tydzien-z-harrym-potterem.html

      Usuń
    3. Ja juz milcze w takim razie xD od rana nie tak - druCHna pisze, swiaTkowa, szablony nie na tych blogach zmieniam... Nie moj dzien xD

      Usuń

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic