20.06.2016

[52] Nowe posty

Świat Yuno
Autor: Kim Yuno
Zbiór opowiadań

Studniówka
Dziewczyna zatrzymała się w miejscu i wygładziła fałdy na szaro-białej spódniczce. Mężczyzna stojący przed nią, nacisnął klamkę i wszedł do pomieszczenia. Kiedy oboje znaleźli się w środku, spoczęły na nich oczy dwudziestu-paru osób. Nastolatka czuła na sobie ten przeszywający wzrok, podczas gdy starszy pan rozmawiał z kobietą stojącą obok niego. Kiedy skończył, opuścił pomieszczenie, zostawiając dziewczynę sam na sam z grupą.
– To może się nam przedstawisz? – Zaczęła nauczycielka.
– Nazywam się Maja. – Przełknęła ślinę i kontynuowała. – I przyjechałam do Seulu z Busan. Mam nadzieje, że się polubimy.

I dla złych ludzi słońce wschodzi
Autor : Aleks
Obyczajowe

Rozdział 3
Po przyjeździe funkcjonariuszy Peter pamięta wszystko jak przez mgłę. Spełnił się jego najgorszy koszmar. Widok martwego ciała jego syna prawdopodobnie pozostanie w głowie już do końca życia. Przez kilkanaście minut stał spokojnie w pobliżu policjantów, których pojawiało się coraz więcej. Nagle wybuchł płaczem. Uświadomił sobie, że to wszystko dzieje się naprawdę, a cała sprawa dotyczy jego jedynego syna, którego już nigdy nie przytuli do siebie, nie pochwali, nie powie mu jak bardzo go kocha. Wiedział jedno, on nie chce żyć w świecie, w którym stracił swoje dziecko. Bo ból, który właśnie czuje jest najgorszym uczuciem na świecie.
– Panie Walker, możemy już pana zabrać na komendę? Musimy porozmawiać – powiedział spokojnym tonem jeden z policjantów. Sprawiał wrażenie lekko przestraszonego. Ciekawe czy to było spowodowane strachem przed wybuchem ojca, który stracił syna czy po prostu przerażenie wynikało z faktu, że w tak małym miasteczku dzieją się tak okropne rzeczy.

Biały Lotos
Autor: Mari Kim
Fantastyka, Fantasy

Rozdział 3.1 Sen wspomnień
- Słyszałeś o dzieciach spod ochrony rządu? Ona jest jedną z dziewięciu. Nie powinnam tego mówić, ale skoro trzymasz dłoń na nią… nie ma innego wyjścia. I dopóki nie nauczy się dobrze posługiwać swoją mocą – ściszyła jeszcze głos, a ton zmieniła na znacznie groźniejszy – lepiej by nie wyszło na jaw, że jest Posiadaczem. Jasne?

Trust me baby
Autor: Clary Seew
Fan fiction, Gwiazdy i fani

4
Drewno skrzypnęło pod moim ciężarem, a ja straciłam równowagę potykając się, na co rozdarłam skórę przy gołym przedramieniu. Przeklęłam stając gwałtownie na nogi co okazało się kolejnym błędem.
Dach był postawiony delikatnie pod skosem, a wilgotna zielenina pozwoliła mi ześlizgnąć się w dół. Życie przeleciało mi przed oczami, kiedy w kilka sekund znalazłam się na ziemi. Usłyszałam tylko czyiś jęk. Leżąc z zamkniętymi powiekami stwierdziłam, że ziemia nie powinna być taka miękka, ciepła, a co najważniejsze nie powinna się unosić w rytmie oddychającego człowieka.
-Chciałem ci pomóc, ale trochę w inny sposób. Otworzysz oczy?- z wielkim wysiłkiem uniosłam jedną powiekę - a drugie?
-Przepraszam - szepnęłam -przepraszam, przepraszam, przepraszam -powtarzałam patrząc jak zaczyna się śmiać, umilkłam. -Zresztą to nie moja wina- zasłoniłam twarz dłońmi - nie prosiłam cię abyś tutaj stał.
-Ciekawie wyglądałaś zwisając z parapetu, nie mogłem się oprzeć. Z te go miejsca lepiej widać było twój tył.
-Aaa... Horan! - krzyknęłam zażenowana, jeszcze bardziej przyduszając dłonie.
- Zresztą, co ty w ogóle wyprawiasz? Gdybyś nie była tego świadoma istnieje takie coś jak drzwi.

Dwie Twarze
Autor : Dellirah
Kryminał

Rozdział 6.
– Zrobiliśmy to, co należało zrobić. – Matka Rayny przeszła do kontrataku, a jej mąż siedział obok i schował twarz w dłoniach. Gdy próbował opanować szalejącą kobietę, został obrzucony stekiem przekleństw i wykluczony z rozmowy. – Była psychicznie chora, a ty, niewdzięcznico, tak nam teraz się odwdzięczasz? Chciała cię zabić, od bachora miała urojenia i próbowała cię poddusić!
Rayna zamarła z otwartymi ustami, słysząc słowa, jakie kierowała w jej stronę matka. Sam fakt, że Shannon próbowała ją zabić, wstrząsnął dziewczyną, ale to było tylko pierwsze wrażenie. Potem stała się bardziej wściekła na rodziców, że nic z tym nie zrobili.

Niektóre wojny są konieczne. O pewne rzeczy trzeba walczyć.
Autor: agni kai
Fan fiction, Dary Anioła

Symptomy
— Valentine jest problemem nas wszystkich! — zanim Lightwood zdążył odpowiedzieć, głos zabrała Clary, stając przed Alecem.
— Tak, oczywiście, ale...
— Stop — Benedict rzucił krótką komendę, sprawiając, że wszyscy zwrócili się ku niemu. Niektórzy zaskoczeni, inni zezłoszczeni tym, że im przerwał. — Chcę, żeby nasi goście czuli się tutaj, jak w swoim własnym domu, a nie przed sądem. Zostawmy tę rozmowę na później. dobrze? — spojrzał na Angusa, potem na Aleca i na Clary, której posłał lekki uśmiech.
— I on ma być w przyszłości głową Instytutu? — te słowa Ryleigh wyszeptała do Haydena, jednak jej brat znajdował się na tyle blisko, aby to usłyszeć.
— Słyszałem to.
— Och! W końcu się do mnie odezwałeś, ukochany braciszku! — spojrzała na chłopaka gniewnie. — Jak dobrze, że przypomniałeś sobie, że masz siostrę!
— Dobrze wiesz, dlaczego udaję, że jej nie mam! Nikt nie chciałby mieć...
— Nie waż się! Usłyszałam to raz i nie chcę tego słyszeć ponownie! — przerwała mu, zaciskając zęby na swojej dolnej wardze. — Poniosłam konsekwencje swoich czynów, przepraszam, twoich błędów i nie masz prawa mówić takich rzeczy!
— Przestań! Po tym wszystkim masz czelność jeszcze kłamać?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic