15.02.2017

[144] Nowe Posty

Przypominamy o głosowaniu na blog stycznia 2017, blog roku 2016 i możliwości udziału w konkursie urodzinowym (KLIK).INSTAGRAM KSIĘGI!
 
Last Minute Love
Autor: Arcanum Felis
Fan fiction, Harry Potter, Czasy Harry'ego.

Rozdział 3
 "[...] skierowała się do salonu, a stamtąd prosto na balkon. Czując ciepło promieni słonecznych na swojej twarzy, uśmiechnęła się z zadowoleniem, podchodząc do balustrady. Oparła się mocno rękami i spojrzała w dół na basen. Dostrzegła kilka pływających osób, a także wielu plażowiczów. Już nie mogła się doczekać, kiedy do nich dołączy. W oddali usłyszała krzyki i zerknęła w tamtym kierunku. Wyglądało na to, że kilku mężczyzn grało w golfa i właśnie cieszyli się ze zdobytych punktów. Cóż, można i tak. Hermiona niezbyt interesowała się jakimkolwiek sportem. Na mecze Quiddittcha chodziła tylko ze względu na przyjaciół. Oczywiście cieszyła się, kiedy wygrywali, ale nie ekscytowała się każdym zdobytym punktem. Nigdy nie rozumiała tej euforii i okrzyków zwycięstwa. No ale najwidoczniej mężczyźni nigdy z tego nie wyrastają.
Westchnęła cicho, siadając na miękkim fotelu. Uwielbiała lato i piękne słoneczne dni, podczas których mogła po prostu leniuchować, nie przejmując się swoimi obowiązkami. Szczerze mówiąc, było ich bardzo mało, dlatego cieszyła się, że tu przyjechała. Zmiana otoczenia to coś, czego potrzebowała. W sumie nie żałowała tego, że jest tutaj sama. Przynajmniej będzie mogła robić to, na co ma ochotę, czyli czytać, opalać się i zwiedzać. Zaskakujące? Cóż, w przypadku Hermiony Granger taki obrót spraw nikogo nie zaskoczy, ale ona nie narzekała. Cieszyła się, że hotel organizuje wycieczki lokalne, dzięki którym będzie mogła poznać Teneryfę z zupełnie innej strony.
Z rozmyślań wybił ją szelest z sąsiedniego balkonu. Zerknęła w tamtą stronę i zauważyła, że koło stolika stoi jakiś mężczyzna. Nie widziała go zbyt dobrze, ponieważ oślepiało ją słońce. Przesunęła się w bok i dopiero z tego miejsca dokładnie mu się przyjrzała. Patrzył przed siebie i wydawał się jej nie zauważać. Był wyższy od niej, miał krótkie blond włosy i błękitną koszulę, która wydała się Hermionie znajoma. Miała wrażenie, że dzisiaj już ją widziała, ale nie mogła sobie przypomnieć gdzie. Nagle mężczyzna spojrzał w jej kierunku i aż jęknęła z zaskoczenia.
— Nie, to się nie dzieje naprawdę… — wyszeptała, zwracając na siebie jego uwagę.
Mężczyzna przez chwilę patrzył na nią, nic nie rozumiejąc, ale kilka sekund później otworzył szeroko oczy, wyraźnie zaskoczony zaistniałą sytuacją.
— GRANGER! — krzyknął.
Zamrugała dwa razy. Teraz już była pewna, że to…
— Malfoy! Co ty tu robisz? — zapytała głośno.
— Co ja tu robię? To raczej ja powinienem zapytać, co ty robisz w MOIM HOTELU?!"

Dwadzieścia lat przed jutrem
Autor: Monemi
 Fan fiction, Harry Potter, Czasy Huncwotów.

Rozdział 4
 Lily spuściła wzrok. Jej negatywna opinia o związku Syriusza i Hermiony wcale nie wynikała z tego, że nie lubiła Blacka. Nauczyła się już tolerować Huncwotów, ale mimo to wciąż pozostał w niej pewien uraz z przeszłości. Nie mogła zapomnieć tych wszystkich żartów oraz niemiłych komentarzy odnośnie innych uczniów. I jak ona miała mu to wytłumaczyć? „Przepraszam, wiem, że nie jesteś z Mią od wczoraj, ale wciąż boję się, że możesz okazać się kompletnym draniem i złamać jej serce?” To nie brzmiało zbyt sympatycznie… 

Ognie Niezbyt Piekielne
Autor: Rinkashi Meari
Fantastyka, Fantasy

Ludzie są Zabawni
- Dlaczego mam wrażenie, że czegoś ode mnie chcecie? – zaczęła Magda.
- No dobra… - jęknęła niepewnie Karolina, bawiąc się przy tym włosami. – Chciałyśmy szybko zajarać, ale okazało się, że wcięło nam gdzieś zapalniczkę. Stwierdziłyśmy, że może zechcesz nam pomóc.
Dla Madzi cała ta sytuacja była tak abstrakcyjna, że ledwo udało się jej powstrzymać przed wybuchem śmiechu. Demonica pstryknęła palcami, po czym jej kciuk zapłonął. To była jedna z pierwszych sztuczek, jakich się nauczyła. Od kiedy jej mama rzuciła palenie, nie miała jej okazji używać. Dziewczyny, jedna po drugiej, odpaliły papierosy od demonicznego płomienia, po czym otworzyły okno aby nie nadymić w toalecie.
- U kogo robisz paznokcie? – Klara starała się przełamać niezręczną ciszę.
- U nikogo, one zawsze tak wyglądają – odparła Magda.
- Serio?
- Tak, tylko spójrz – dziewczyna rozprostowała palce, tym samym wysuwając pazury.
- Ale faza… Mogę dotknąć?

Tagged#MONSTERS

Autor: Wilczy & Tenebris
Fan fiction, Anime& Manga

Rank unknow
– Paskudnie. Co jej się stało? – spytał, zerkając na Nicolasa, który wzruszył ramionami, pocierając dłonią kark.
Oh, so you're an actor now?
– Nie wiesz? – Oczy doktora zwęziły się w dwie błyszczące niebezpiecznie szczeliny. Chwycił pierwszą lepszą rzecz, jaka mu się nawinęła pod rękę (para gumowych rękawiczek) i cisnął nią Browna. – Nie wiesz?! – Rzucił w jego stronę jeszcze kilkoma przedmiotami szpitalnego użytku takimi jak kaczka, ciśnieniomierz i zestaw czopków przeciwbólowych, i na tym jego ofensywa nie poprzestała. – Przecież widzę, że to rany po katanie! Myślisz, że jestem debilem?! – wrzeszczał doktor, okładając kulącego ramiona Dogtaga swoim stetoskopem. – Masz pojęcie, ile razy już opatrywałem takie szelmy, posiekane przez ciebie na plasterki?! Potrafię rozpoznać, że cięcia zadano twoim samurajskim mieczem, idioto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic