27.07.2017

[202] Nowe posty


Z boku znajduję się ankieta, z kim chcielibyście następny tygodnia z...
Sonda jest wielokrotnego wyboru. Głosujcie!

Dark And Light Inspirations
Autor: Hebe Agotho 
 Fantastyka | Fantasy

Rozdział 36 cz.2
 Usłyszałam ciche dudnienie. Z chwili na chwilę stawało się coraz głośniejsze.
- Helikopter. - mruknęłam pod nosem.
Nie myliłam się. Kilka minut później na wielkim placu przed katedrą wylądował biały, luksusowy helikopter. Z środka wyszedł Ludwik i jakiś chłopak. Poczułam szturchnięcie w ramię.
- Daj zobaczyć - szepnęła Celina.
Odsunęłam się lekko. Wciągnęła gwałtownie powietrze.
- To Fryderyk - powiedziała cicho przez ściśnięte gardło - Zdradził nas.


 "Smokobójca"
  Autor: Alenna
Fantastyka | Fantasy

 II Imperium
Być może właśnie tak wyglądałby pochód jego wojsk, gdyby miasto poddałoby się bez walki. Zwarty szyk, dyscyplina zbrojnych, na przedzie kilku ulubionych rycerzy imperatora, ozdobionych trezońską bielą. Czystą, pozbawioną śladów krwi, które wyryły się w pamięci księżniczki. Zaraz za swoimi pupilami jechał imperator. Aila poznała go po karym ogierze, którego dosiadał. Artem jechał bez żadnego kompana do rozmowy obok siebie.
– Widzi to pani?
Księżniczka potrzebowała dłuższej chwili, by dostrzec, o co pyta służąca. Daleko za imperatorem sześć koni ciągnęły rząd połączonych ze sobą wozów, na którym leżał wyciągnięty, czarny jak smoła gad. Aili zaschło w gardle, gdy zrozumiała, że to nie jest zwykłe zwierzę. Imperator upolował smoka.


Miasto Mroku
Autor: Szymon Gibki
Fantastyka | Fantasy

 Rozdział 3.2
– Co ja tu robię?
Pytanie Phoebe Jenkins po raz kolejny pozostało bez odpowiedzi.
Siedemnastolatka z jękiem spojrzała na swoje związane dłonie, które ledwie dostrzegała w ciemności. Mrok panujący w jaskini był nie do zniesienia i dziewczyna zaczynała tracić panowanie nad sobą.
– Pomocy! – jej krzyk poniósł się echem. – Ratunku!!!
– To nie ma sensu.
– Kto tu jest? – głos Phoebe zadrżał ze strachu. – Kto tu jest?
– To ja, Ricky.
 
No Control
Autor: VougeTrisha
Fan fiction | Gwiazdy i Fani

 Dodatek
"...Piosenkarka odwróciła się w stronę swojego przyjaciela i spojrzała na niego wyczekująco. Chciała wiedzieć, co znaczyły słowa jej dawnej rywalki. Chaz dopiero wtedy postanowił powiedzieć dziewczynie o śmierci swojego przyjaciela, dla którego nie znalazł się dawca szpiku. W drodze do szpitala, gdzie Oscar miał być operowany, opowiedział jej cały przebieg choroby Justina i reakcji jego rodziców na wieść o chorym planie ich syna, który chciał wykorzystać niewinne dziecko tylko po to, żeby uratować sobie życie, choć wcześniej się nim nie interesował.
Selena nie potrafiła zrozumieć, o co Hailey miała do niej żal. Chciała, żeby blondynka odpowiedziała za to, co spotkało jej narzeczonego. Według Seleny śmierć Justina nie mogła tłumaczyć jej zachowania. Przecież od tego czasu minęło trzy lata i widziała dziewczynę z jej nowym partnerem, więc nie potrafiła zrozumieć, dlaczego chciała, żeby Oscar umarł. Brunetka wiedziała, że musi zgłosić to wszystko na policji, ale w tym momencie marzyła tylko o tym, aby być przy swoim partnerze.
Po dotarciu na miejsce Selena od razu próbowała dowiedzieć się, gdzie może znaleźć swojego ukochanego. Pielęgniarka, która była na recepcji nie była chętna do udzielenia jej informacji. Kiedy usłyszała, że Selena i poszkodowany pacjent są parą, dopiero wskazała im drogę pod salę operacyjną.
Trójka przyjaciół od razu udała się we wskazanym kierunku. Wszyscy usiedli na plastikowych krzesłach i czekali, aż wyjdzie lekarz i będą mogli się czegoś dowiedzieć na temat stanu zdrowia Oscara. Czas dłużył się wszystkim bez wyjątku, a w ich głowach rodziły się same czarne scenariusze. W końcu po bliżej nieokreślonym czasie otworzyły się drzwi od bloku operacyjnego. Selena od razu zerwała się na równe nogi i podeszła do starszego mężczyzny, żeby usłyszeć jakiekolwiek wieści na temat swojego partnera.
– Pani jest kimś z rodziny? – spytał doktor, uważnie przyglądając się młodej kobiecie..."

Bleeding Out
Autor: Adna
Fantastyka | Fantasy

 Rozdział osiemnasty
  „Camilla nachyliła się nad biurkiem. Przesuwała drżącą dłonią fotografie, uważnie się im przyglądając. Otwierała, to zamykała usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Serce tłukło się w jej klatce piersiowej z taką intensywnością, że chyba tylko cudem nie wyrwało się na wolność. Każdy mięsień w jej ciele napinał się boleśnie w zaprzeczeniu, ale ona tylko stała i wodziła wzrokiem pomiędzy twarzami. Na każdym zdjęciu widziała siebie...”

Cześć, jestem Rose Weasley. Żartuję, gdy czuję się niezręcznie. 
Autor: Lithine
Fan Fiction | Harry Potter | Nowe Pokolenia

 [26]"Postaraj się bardziej!"
 – Strasznie śmieszne – warknął Al. – Mówię serio, Score. Pamiętaj, że szczerość jest podstawą przyjaźni – wyrecytował.
– Albus, podstawą naszej przyjaźni była nienaturalnie jasna skóra, popaprane rodziny i okropne imiona.
Albus skrzywił się lekko.
– Fakt. Nasze imiona są straszne, Scorpiusie Hyperionie Malfoy.
Tym razem to Scorpius wyglądał, jakby zjadł cytrynę.
– Masz całkowitą rację, Albusie Severusie Ginevro Potter.
– Nie mam na trzecie Ginevra.
– Ale mógłbyś mieć – podsumował Scorpius. – I czym właściwie objawia się moje „dziwne” zachowanie.
Albus przygryzł wargę, jakby nie był pewien, czy powinien mówić.
– Włóczysz się nocami po zamku – powiedział w końcu. – Raz nie mogłem zasnąć, zerknąłem na Mapę Huncwotów i zobaczyłem twoją kropkę, wymykającą się z dormitorium. Od tej pory szukam cię tam codziennie, ale zazwyczaj po prostu włóczysz się bez sensu po zamku, albo… albo całkiem znikasz z mapy. – Przełknął ślinę. – Nie jestem idiotą, Scorpius

Beauty and The Beast
  Autor: Ice Queen
 Fantastyka | Horror

 Rozdział dwudziesty trzeci
- Wydałem polecenie, żebyś wstała? - zapytał ze spokojem. Patrzył się na nią, a ona czuła się jakby wywiercał jej dziurę w brzuchu tymi niebieskimi oczami. W odpowiedzi pokręciła tylko głową i wróciła do poprzedniej pozycji. Czyli nic z tego? Ona wyjdzie, a to wszystko okaże się tylko okrutną obietnicą? Zabawił się z nią po raz kolejny. Odprowadziła wzrokiem blondynkę, czując jak w oczach zbierają się jej łzy. Bardzo chciała je powstrzymać przed tym, aby nie spłynęły. Nie chciała dawać mu powodu do radości. Sprawił, że znowu mu uwierzyła, a teraz zabierał jej tą nadzieję. Lubił w końcu obserwować to jak się załamuje, jak jej ciche marzenia się rozpadają na drobny mak. Ręka zniknęła, usłyszała ciche westchnięcie, a w momencie, kiedy otworzyła oczy brunet kucał przed nią. Spoglądał w inny sposób, jakby troskliwy. Nie wierz w to, nie wierz… Nie wierz… poleciła sobie samej, ale było zbyt trudne do wykonania.

Zagubione dusze
http://zagubionexdusze.blogspot.com/
Autor: Adna
Fantastyka | Fantasy

 Rozdział szósty
 :„Przymknęłam powieki, robiąc jednocześnie głęboki wdech. Poczułam delikatny powiew i zmarszczyłam brwi. Nie przypominałam sobie, żebym otwierała okno, a też nie słyszałam, żeby ktoś do mnie wchodził. Uchyliłam nieco powieki i zesztywniałam. Jak w transie podniosłam się do pozycji siedzącej, tylko po to, żeby szeroko otwartymi oczami wpatrywać się w miejsce, gdzie powinna znajdować się ściana. Zamiast muru widziałam pustkę, a w niej hulał czerwony wiatr, którego podmuchy co jakiś czas wpadły do pokoju, żeby omieść każdy kąt, przy okazji zahaczając o mnie. Wtedy też zdawało mi się, że słyszałam głosy, szepty. Odniosłam wrażenie, że ten wiatr stanowił żywy organizm, złączony z kilku istnień, które rozmawiały ze sobą. A może mówiły do mnie?”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic