02.06.2016

[42] Nowe posty

Phasmathos
her-infinity.blogspot.com
Autor: Leslie
Fantastyka / Fantasy

Rozdział 5
— Nienawidziła go, a jednak pokochała… — westchnęłam pod nosem, mieszając poranną kawę. Jak te uczucia mogły się ze sobą łączyć? Upiłam łyk gorącego napoju i po raz setny wspomniałam obraz pięknego przyjęcia oraz Dagona. 

Muzyczna misja
http://music-and-love-mission.blogspot.com/
Autor: Arcanum Felis
Fan fiction > Harry Potter > Czasy Harry'ego

Rozdział 6: Lekcja Zaklęć
"Nagle Kingsley chrząknął, zwracając na siebie uwagę wszystkich.
– Olivio, podejdź tu na chwilę. Dam ci przepustkę do wstępu na teren ministerstwa.
Dziewczyna uniosła brwi ze zdziwieniem.
– Ale, po co? – zapytała.
Mężczyzna zmrużył gniewnie oczy i burknął:
– Takie mamy tu zasady. Nie dyskutuj, tylko podejdź.
Prychnęła i skierowała się w stronę biurka. Hermiona patrzyła na nią z lekkim uśmiechem na ustach. Nagle poczuła, że ktoś stoi bardzo blisko niej.
– Uważasz, że jestem przystojny? – usłyszała głos koło swojego ucha.
Kątem oka spojrzała w tamtą stronę i zobaczyła twarz Draco bardzo blisko siebie. Przełknęła ślinę i uniosła brew z zaskoczeniem.
– Nic takiego nie powiedziałam.
– Ale nie zaprzeczyłaś – mruknął, uśmiechając się lekko.
Posłała mu mordercze spojrzenie.
– Nie łap mnie za słówka, Malfoy.
Przez chwilę patrzyli na siebie. W jego oczach tańczyły tajemnicze iskierki rozbawienia.
– Gdzieżbym śmiał. Po prostu stwierdzam fakty – powiedział rozbawionym głosem.
Przewróciła oczami.
– Może i nie zaprzeczyłam, ale to nic nie znaczy – wysyczała, po czym odwróciła wzrok.
Myślała, że ma go z głowy, jednak sekundę później poczuła ciepły oddech na swojej szyi.
– Jasne, Granger. A tak przy okazji — ładnie dziś wyglądasz – mruknął blisko jej ucha.
Słysząc jego słowa, poczuła, że rumieni się jak piwonia, ale na szczęście nikt tego nie zauważył. Przynajmniej miała taką nadzieję. Usłyszała cichy chichot. Jednak zauważył. Szybko przesunęła się bliżej Harry’ego i uśmiechnęła się do przyjaciela. Wybraniec popatrzył na nią ze zdziwieniem, a potem krótko na Malfoya i zapytał:
– Wszystko w porządku, Hermiono?
Skinęła głową.
– Tak, wszystko dobrze."

Avengers - po drugiej stronie lustra
avengers-po-drugiej-stronie-lustra.blogspot.com/
Autor: lapidarna i Lora Maravilles
Fanfiction, Avengers

Dwa
– Stark, wychodzimy – powiedziałam tonem nieznoszącym sprzeciwu.
– Jak ty nic nie rozumiesz, Holly – westchnął, opierając się oblat i wychylając szklankę do ostatniej kropli. Jego nastawienie się zmieniło. – Nigdzie się nie wybieram. Za to ty chyba masz robotę, co? Mogę cię zwolnić w każdej chwili.
– Ciekawe, kto ci będzie wtedy zmieniał pieluchy – prychnęłam.
Tony niespodziewanie się odwrócił i złapał mnie za bluzkę zadziwiająco trzeźwo. Posłał mi groźne spojrzenie ciemnych oczu.
– Zostaw ją – warknął natychmiast Steve, ale Tony go zignorował.
– Nie potrzebuję niańki, dziewczyno – wyszeptał, a jego oddech podrażnił mój nos. W tej samej chwili za oknem rozległ się grzmot. – Jeśli będę chciał pić, będę pił. Jeśli będę chciał skakać ze spadochronem, skoczę. A jeśli bez spadochronu, to skoczę bez spadochronu. Więc albo usiądziesz i się napijesz, albo wrócisz do pracy z tym blond żołnierzykiem.
Puścił mnie zanim Steve zareagował siłą i odwrócił się, pokazując tym samym, że nie ma dyskusji. Ze zdziwieniem poczułam, jak obraz przed moimi oczami rozmywa się przez napływające łzy. Zamrugałam, natychmiast je odpędzając. Napotkałam rozeźlone spojrzenie błękitnych oczu Rogersa.

"It's too late to say sorry |J.B|"
http://its-too-late-say-sorry-jb-ff.blogspot.com/
Autor: VougeTrisha
Fanfiction - Gwiazdy i Fani

Rozdział X - Koncert
"...Zaczęło się wielkie odliczanie, a po chwili przez głośniki rozeszły się dźwięki gitar. Chłopcy weszli na scenę i zaczęło się show. Widziałem wielki uśmiech na twarzy swojej wybranki, gdy usłyszała pierwsze słowa piosenki, którą zazwyczaj rozpoczynali swoje występy.
Słyszałem, jej wspaniały głos, kiedy śpiewała razem z chłopakami. Te słowa zadziałały na mnie jak kubeł zimnej wody. „Co w tobie lubię? Naprawdę wiesz, jak tańczyć. Kiedy idziesz w górę, dół, skaczesz wokół, myślisz o prawdziwej miłości”.
Czułem się tak, jakby ta piosenka była o mnie i Sevilli. Chociaż zostaliśmy od siebie oddaleni na dziesięć lat, w tym jednym tańcu wczorajszej nocy przekazała mi wszystkie uczucia. Wiem, że starała się wszystko przede mną ukryć, ale prawdziwa miłość wszystko przetrwa..."

No Control
http://no-control-mix-fanfiction.blogspot.com/
VougeTrisha
Fanfiction - Gwiazdy i Fani

Rozdział VI - Gala
"...Gdy zaczęła grać muzyka, chłopcy zaczęli krzyczeć. Po chwili usłyszałam ich śpiew. Wszyscy razem zaczynali od refrenu, biegnąc w stronę sceny. Pierwszą zwrotkę w większości śpiewał mój przyjaciel, choć Og mu się wtrącił. Mimo wszystko byłam w wielkim szoku, kiedy pierwszy raz usłyszałam końcowe słowa zwrotki, które śpiewał mój przyjaciel: „albo jeszcze lepszym biegaczem, bo Ima przejmuje kontrolę. Pocałuj ją na szyi, jak mam na imię Casanova”.
W tym momencie nie mogłam powstrzymać śmiechu. Justin spojrzał na mnie, bo nie wiele rozumiał z mojego zachowania. Jednak ja ciągle zastanawiałam się, jak Oscar mógł się utożsamiać z Casanovą. Przecież on nigdy nie szukał dziewczyny na chwilę. Owszem flirt był jego ulubionym spędzania wolnego czasu, ale od zawsze marzył o prawdziwej miłości.
Złapałam swojego chłopaka za rękę i przeniosłam swój wzrok z powrotem na scenę. Zespół w tym momencie nic nie śpiewał. Chłopcy skakali właśnie przez moich tancerzy. Kiedy zobaczyłam salta, robione przez Oscara powróciły wszystkie wspomnienia. Nie potrafiłam zapomnieć, jak chłopak wiecznie skakał po murkach, aby nauczyć się obracać w powietrzu. Wiecznie kłóciliśmy się o to, bo zawsze bałam się, że zrobi sobie krzywdę. W końcu i tak wyszło na moje, bo Oshee złamał sobie rękę, ale nauczył się też wykonywać poprawnie wszystkie akrobacje tego typu..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

Theme by Lydia | Land of Grafic